Home

Inspiracjami do napisania sztuki były historie dawnych wychowanków internatu przy ul. Koźmińskiej. Osoby te w zmarły w wyniku wypadków lub ciężkiej choroby, jednak na długo pozostały w pamięci wychowawców i nauczycieli. (…)

Główny bohater sztuki to słabo widzący chłopak. Nie jest on typowym nastolatkiem. Spośród innych osób wyróżnia go duża wrażliwość. Trudna przeszłość sprawia, że czuje się zagubiony i nie potrafi cieszyć się życiem. Rodzice i rówieśnicy nie rozumieją go. Chłopak nie może znaleźć swojego miejsca. Ojciec nie szanuje własnego syna. Zarzuca mu, że jest slaby, uległy i nie zna własnej wartości. Pobyt chłopaka w „normalnej” szkole jest dla niego dużą traumą. Inni uczniowie śmieją się z niego, robią mu złośliwe kawały. W jednej ze scen uczeń zakłada chłopcu wiadro na głowę. Ta scena symbolizuje upadek osobowości głównego bohatera.

Ostatecznie chłopak trafia do szkoły z internatem dla osób słabo widzących. Początkowo wydaje mu się, że panuje tam ład i porządek, jednak są to tylko pozory. Dziecko ponownie spotyka się z niezrozumieniem i odrzuceniem przez rówieśników. Nikt nie chce zaakceptować tego, że chłopak nie jest taki sam jak inni. Główny bohater sztuki często śni, jednak granica między światem realnym a snem jest dla niego bardzo płytka. Nie sprzeciwia się on swojej sytuacji, jednak cały czas słucha drwin i wyzwisk.  W jednej ze scen grupka uczniów porusza temat śmierci. Jeden z wychowanków uświadamia sobie, że zgon jest końcem życia człowieka. Padają pytania o to, czy istnieje życie po śmierci. Główny bohater, który przez cały swój pobyt w szkole nie odpowiadał na zaczepki kolegów, podejmuje z nimi dyskusję. Wierzy, że istnieje drugi świat, w który wkraczają umarli. Wypowiada bardzo ważne słowa: „Tam na pewno coś jest”.

W kolejnej scenie pojawia się przewodnik, z którym główny bohater odbywa wędrówkę. Trafia do pośmiertnego świata. Podczas swojej podróży chłopak odwiedza kręgi, w których znajdują się ludzie nie zgadzający się na podążanie w stronę światła, nie żałujący swoich złych czynów. W najwyższym kręgu mieszkają artyści: muzycy, malarze, rzeźbiarze. Kontynuują swoją twórczość po śmierci. Pojawiają się także ci zapomniani i niedoceniani za życia. Chłopak wyrywa się, chce dołączyć do innych dusz i poznać ten pośmiertny świat. Aby to uczynić poświęca swój największy skarb – własne życie.

Spektakl zrobił na mnie duże wrażenie. Myślę, że to bardzo dobrze, że poruszony został temat śmierci, o której mówi się teraz za mało. W Niespodziance pojawia się wiele bardzo ważnych pytań, na które człowiek wciąż szuka odpowiedzi. Spektakl skłania do myślenia i zastanowienia się nad ulotnością ludzkiego życia i tym, co czeka człowieka po śmierci.

W Niespodziance wystąpiło wielu debiutantów, jednak czuli się oni na scenie jak ryba w wodzie. Byli bardzo swobodni i naturalni. Rozumieli grane przez siebie postaci i doskonale się w nie wcielali. W głównych rolach pojawili się Łukasz Bagiński i Michał Orchowski. Porywali oni swoją dojrzałością i wrażliwością sceniczną. Ich gra aktorska była pełna ekspresji, zaangażowania i pasji. Reżyser spektaklu p. Polaszek pokazał, że oprócz słowa na scenie liczy się także ruch i gest. W jego spektaklach dużą rolę odgrywa muzyka, która buduje atmosferę  i stanowi tło dla gry aktorów. Spektakl Niespodzianka nie jest tylko zwykłą prostą sztuką. To prawdziwe niebanalne widowisko, w którym aktorzy za pomocą słów i gestów zapoznają widza z intrygującą historią i skłaniają go do głębokiej refleksji.

Paweł Jaworski

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s